Robin
Kto z nas nie zna chociaż jednego filmu z Robinem Williamsem? Chyba nie ma takich osób, to znaczy mam nadzieję, że takich nie ma. Robin Williams dawał nam uśmiech, radość, sprawiał, że śmialiśmy się lub płakaliśmy. Dawał nam satysfakcje, że oglądamy takiego Robina jakiego chcemy widzieć. Nie bez powodu napisałam wstęp w ten sposób. Jest wielu aktorów, których lubię, ale mają lepsze i gorsze role. Z Williamsem jest ten problem, że każda rola była zagrana tak jak oczekiwaliśmy od niego. Napisałam o tym, bo po przeczytaniu książki mam wrażenie, że Robin Williams w całym swoim życiu nigdy nie był sobą. Zawsze był tym kimś, kim miał być w danej chwili. Starał się dopasować za wszelką cenę nawet tą najwyższą, czyli utraty samego siebie na rzecz postaci jakimi bywał. A gdy przyszła choroba, wyrok, parkinson, Robin zdał sobie sprawę, że lada moment utraci wszystkie odgrywane przez siebie osobowości. Wizja zderzenia się z rzeczywistością której tak unikał, czyli siebie prawdziwego, stała się faktem. Być może uważał, że ludzie nie zaakceptują prawdziwego Robina, że nie będzie on dość dobry by być dla nich kimś wyjątkowym. Więc zakończył to za wczasu. 11 sierpnia roku 2014 wszystkim nam pękło serce, szok niedowierzanie! Jak to? Przecież był taki szczęśliwy i wesoły! Wszyscy zapomnieliśmy, że tacy ludzie nie istnieją, że za maską wesołka zazwyczaj kryje się głęboka depresja i problemy z samym sobą. Był tak świetny w roli swojego życia, że każdy z nas w nią uwierzył.
Książka jest próbą pokazania prawdziwego Robina Williamsa. Udało się. Wystarczy czytać między wierszami by dostrzec człowieka pełnego sprzeczności i niezbyt szczęśliwego. Czytając śmiałam się w głos, płakałam, denerwowałam się momentami. Książka potrafi wycisnąć z nas każdą emocję. Uważam, że ta biografia to jedna z tych z wyższej półki, nie próbuje koloryzować czy gloryfikować aktora. Jest świetna. Polecam Wam i będę polecała zawsze bo naprawdę warto sięgnąć po tą lekturę. Ta książka, uczy nas by zawsze starać się patrzeć głębiej w ludzi, że być może pod fasadą danego człowieka kryje się zupełnie inna osoba, możliwe, że woła ona o pomoc. Ta książka uczy też wielu życiowych mądrości, pokazuje nam, że staranie się by zadowolić wszystkich w koło to najgorsze co możemy zrobić sobie samemu.
Robin był wspaniały, warto znać jego historię przeplataną historyjkami z planów filmowych. To cudowna podróż w głąb Hollywoodu jak i umysłu Robina Williamsa.
Polecam. Naprawdę bardzo polecam.
Insta: @book_mi_swiadkiem
Komentarze
Prześlij komentarz