Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2018

Nic co ludzkie

Obraz
   To pierwsza recenzja gdzie nie będę mogła wypowiedzieć  się z głębi serca i powiedzieć głośno co myślę. Będzie to wyjątkowo recenzja bardzo ogólna. Zapewne zastanawiacie się, dlaczego nie mogę powiedzieć co myślę? Powód jest prosty, jestem wojującym antyklerykalnym radykałem, ateistą. Wiecie, że radykalizm jest zły, i ja wiem, że czasami przeginam, obrażając ludzi wierzących jaki i czołowe postacie kk typu papież o księżach nie wspomnę. Nie oszczędzam nikogo dlatego uznałam, że blog literacki nie jest miejscem na tego typu akcję, a przede wszystkim nie chce obrazić moich czytelników. Naprawdę postaram się zrobić to tak by nikogo nie obrazić.    Przejdźmy do fabuły.  Książka opowiada historie trzech księży. Jednym z nich jest Leszek Lisowski, który ratuje dwóch kolegów z pożaru jaki wybucha w seminarium. I tak oto w  każdą rocznice pożaru trzech księży spotyka się by opić to, że żyją. Jednak nie oni są głównymi bohaterami historii.  Jeśli byliśc...

Blog, pasja, recenzje, zmiany.

Obraz
       Zacznę od tego, że moje recenzje nie są szablonowe, typowe, zawierające bazowe elementy. Wiele osób, moim zdaniem zawiera w recenzji wiele niepotrzebnych, właśnie typowo szablonowych elementów. Sa nimi: -wymienianie bohaterów- po co? Skoro chcę sięgnąć po jakąś pozycję pierwszy raz, i tak nieograne  kim oni są. Jeśli zaś recenzja tyczy się kolejnego tomu serii, znam ich i nie potrzeba mi czytać dodatkowo, że oni tam są. -omawianie okładki- najmniej potrzeba mi omówienia okładki, którą widzę na zdjęciu w recenzji.  -zbyt szczegółowe opisy fabuły- najgorsza rzecz gdy bloger popłynie i zamiast nakreślić fabułę streszcza książkę.  -szczegóły wydania- o ile podanie autora czy wydawnictwa są ok, tak nie rozumiem po co podawać liczbę stron, tytuł oryginalny nazwisko tłumacza, nazwisko panieńskie matki autora (żart!)     Dla mnie recenzja to tekst prosto z serca, chcę czuć to co recenzent, gdy czytał, emocje, smutek, radość itp. Nie chce ...