Moja najdroższa
Od kilku godzin zastanawiam się jakich słów użyć by opisać tą książkę. Jest napisana świetnie, warsztat pisarski świetny, mimo, że jest to debiut, jednak pisanie zajęło osiem lat. Jednak tematyka jest taka, że zwyczajnie nie mogę napisać „jest super!” Chyba nie znajdę słowa, by to określić, więc zostawię tak jak jest.
Czternastoletnia Turtle mieszka z ojcem w lesie w warunkach, które pozostawiają wiele do życzenia. Dziewczynka ma nie potrafi czytać, pisać jednak ojciec zadbał by potrafiła np czyścić broń i strzelać czy przetrwać w lesie polując by jeść. Ojciec to moim zdaniem paranoik, nie tylko izoluje młodą Turtle, ale wierzy uparcie, że ludzkość zmierza ku końcowi.
Myślicie pewnie, że to jeszcze nic takiego, że w takiej Ameryce wiele ludzi żyje jak zwyczajnie zacofani. Nie, nie jest najgorsze, że dziecko zamiast czytać i pisać strzela z broni. Najgorsze jest to, że ojciec jest szaleńczo zakochany w córce, mimo to maltretuje ją psychicznie jak i fizycznie, po czym twierdzi ze jest ona jego najdroższą. Pisząc o zakochaniu nie mam na myśli tego typu ojców, którzy kochają nad życie swoje córeczki księżniczki, mam na myśli miłość w postaci związku partnerskiego. Sex.
Turtle jednak, okazuje się być sprytna i by wygrać z ojcem, wykorzysta przeciwko niemu jego własną broń czyli umiejętności, których ją uczył przez lata.
Książkę polecam, dla mnie 10/10 -jest szokująca, straszna, nie można przeczytać od tak na raz, ale naprawdę napisana jest na najwyższym poziomie.
Komentarze
Prześlij komentarz