Czerń kruka
Nie miałam wcześniej styczności z książkami Ann Cleeves. Gdy sięgam po książkę nieznanego mi autora nigdy nie robię researchu to dlatego, żeby się nie nastawić negatywnie, bo możliwe ze po okładce poznam inna książkę, która miała np bardzo złe recenzje. Dlatego nic nie wyszukiwałam, po prostu zaczęłam czytać. Jestem fanka skandynawskich kryminałów więc pomyślałam, że mroczne brytyjskie będą stylem podobne. Nic bardziej mylnego... od początku miałam wrażenie, że książka jest inna niż wszystko co czytałam do tej pory. Nie ukrywam, że początkowe 8 kartek dłużyły mi się więc czytałam je 2 dni. Tak, tak było. Stwierdziłam, że chyba się nie polubimy z Panią Cleeves, ale ja zawsze staram się dawać książce szanse czytając do 100 strony. I myślę, że dam jej tą samą szansę. Czytając dalej uznałam, że książka jest świetna, po prostu musiałam przestawić się na styl pisania autorki. Pomyślałam, że sprawdzę na której to stronie przed rzeczoną setną to do mnie dotarło. Patrze a tam 165 strona. Lektu...
Komentarze
Prześlij komentarz