Lubię mówić dużo- ach te Dwory!!!
!!!TEKST ZAWIERA SPOILERY Z DWORÓW!!!
Dlaczego czytasz literaturę young adult? Masz 33 lata, niby oczytana, a czytasz takie bzdury!
CZYTAM! Nie wstydzę się tego. Jestem nawet dumna, że potrafi mnie porwać coś co jest stworzone dla mlodszych odbiorców! Dlaczego? Może dlatego, że oznacza to tylko jedno, nie dorosłam do swojego wieku, chociaż w srodku jest we mnie czastka dziecka, maleńka ale jest! Ja będę walczyła o te czastkę do śmierci!
Tyle słowem wstępu, a tak poważnie to nie uważam alby książki z serii Dworów, były odpowiednie dla dzieci, sceny sexu sa naprawde ostre i nie wiem czy taki Rhysand lub Tamlin techniką nie prześcigneli sławnego Greya. Jednak sceny sexu pozwolę omówić sobie w następnej części poniżej.
mapa świata z książki
-DWÓR CIERNI I RÓŻ-
Akcja książki rozgrywa się głównie na ziemiach Prythianu oraz Krainy Śmiertelników. Bohaterką książki jest Feyra Archeron, i to głównie z perspektywy tej postaci pisana jest powieść. Feyra jest śmiertelniczką, która wychowuje sie w rodzinie bardzo ubogiej, mimo iż jest najmłodszą z trzech sióstr to na niej spoczywa odpowiedzialność o to czy rodzina przetrwa zimę czy też nie. Młoda Feyra zmuszona polować by wyżywić siostry i schorowanego ojca wyrusza na polowanie az pod mur, dzielący krainę śmiertelników z ziemiami Prythianu. Prythian zamieszkują istoty zwane Fae (czyt. fei) Są to istoty niesmiertelne, piękne posiadające przeróżne moce, oraz spiczaste uszy, więc smiało można nazwać fae elfami (tak myślę)
Feyra polując na jelenia jednak,zauważa bardzo dużego wilka, jako że niechce skończyć jako jego kolacją, zabija go, następnie wraca do domu.
Po pewnym czasie u progu ich domu staje wielka bestia która oświadcza iż Feyra zabiła jednego z fae, który był przemieniony w wilka. Traktat miedzy fae a ludzmi mówi o tym, że jesli śmiertelnik zabije fae, musi zginąć lub też udać się do Prythianu i zostać tam do końca swoich dni.
Feyra niechcąc umrzeć idzie z ów bestią, która okazuje się z czasem księciem Dworu Wiosny, pierwszego dworu od muru łaczacego obie krainy.
🔻 S P O I L E R Y 🔻
Oczywistym było w jakim kierunku idzie ta historia. Ona piekna on ksiaże, bestia... No właśnie! Sarah J. Maas otwarcie mówiła o tym, że to nawiązanie do bajki „Piękna i Bestia” i faktycznie możemy to odczuć. Książe imieniem Tamlin z czasem przekonuje do siebie Feyre i zawiazuje sie miedzy nimi romans, który przeradza się w miłość. Jednak zanim do tego dochodzi otrzymujemy dość nudna opowieść przeplataną rozmyśleniami Feyry, która część internetu ochrzciło Febrą, właśnie przez te jej rozterki, którym miałam wrażenie nie będzie końca.
Poza Tamlinem i Feyrą poznajemy żyjącego na Dworze, i można powiedzieć prawą rękę Tamlina Luciena. Wiem, że wiele osób narzekało na postać Luciena mówiąc, że to taki „przydupas głupek” jednak jak pokazują kolejne części Lucien ma bardzo tragiczną przeszłość, która go ukształtowała. Ja bardzo lubie tą postać naprawdę żałuję, że nie było go więcej, a wręcz w ostatnim tomie zrobiono z niego takie popychadło na co nie zasłużył, tym bardziej, że był jednym z książąt Dworu Jesieni.
Feyra marudząca wiecznie człeczyna (tak nazywano ją w książce) raz martwiąca się o rodzine raz nie, raz zauroczona Tamlinem, to znów nie wierząca mu. Masakra! Jednak nie hejtuje książki, piszę o odczuciach jakie miałam czytając, pierwszy raz (czytałam 3 razy i 2 razy słuchałam na audiotece)
Bardzo ważną informacją jest to, że na Dworze Wiosny wszyscy mieszkańcy noszą maski, spowodowane jest to pewną magiczną chorobą, a o tym że to zaklęcie dowiemy się pod koniec książki.
Fae na Dworze wiosny zachowuja sie dziwnie czytelnik ma przeczucie, że nie mówią wszystkiego, że coś ukrywają. Myślę, że to też mogła odczuwać Feyra może dlatego była taka nieufna.
Oczywiście zostajemy uświadomieni, że istnieją inne Dwory (mapa) oraz, że najstraszniejszym jest Dwór Nocy. Wiemy, a raczej czujemy niepokój przeczuwamy, że w Prythianie dzieje się źle, ale nie jest to jakoś jasno przedstawione.
Gdy miłość Feyry i Tamlina rozkwita całkowicie, ten nagle rozkazuje jej wrocić do rodziny, która to już opływa w luksusy, bo Tamlin jako dobry Fae zadbał by mieli wszystko, gdy zabrał im jedyną żywicielke. Pakuje jej skrzynie skarbów i odsyła. NAPRAWDE! 😂 Po powrocie do domu Feyra postanawia wrocić do Tamlina ale zastaje tylko zdemolowany Dwór. Wtedy czytelnik dostaje prawdziwą akcje, dla której warto było przetrwać jęczącą Febre, wtedy też Febra zaczyna na powrót byc Feyrą! Okazuje się, że krainą zawladnela Amaranta. Kim jest Amaranta? Amaranta jest jedna z wojowniczek króla Hyberni. I tu muszę przetoczyć historię Prythianu abyście mieli pojęcie kim jest ów król i kim jest rzecona Amaranta. Napiszę w skrócie naprawdę wielkim skrócie, bo zdaję sobie sprawę jak wiele napisałam już, a to dopiero pierwszy tom.
Dawno temu ludzie i fae żyli razem w zgodzie, jednak król Hyberni uważał ludzi za gorszych i chciał się ich pozbyć (coś jak Voldemort😉) wywiązała się ogromna wojna w ktorej część fae walczyła po stronie ludzi a częś po stronie Hibernijczyków. Ostatecznie skonczyło sie tym, że krainy podzielono murem za, którym ludzie byli bezpieczni. Król był wsciekły na Prythian, że nie pomogli zabic mu ludzi. Wtedy Amaranta zeszła na ziemie Prythianu i podstępem zebrała książąt Dworów odbierajac im większość ich mocy, ogłosiła się królową i trzymała praktycznie uwięzione książęta pod ogromna górą, która znajduje się na srodku krainy fae.
Tyle histori, a teraz do rzeczy, okazało się, że Tamlin i jego poddani zostali zaczarowani by nosić maski, była to kara za to, że Tamlin nie zgodził się być kochankiem Amaranty. Obiecała, że zdejmie klątwe, gdy ten zwiąże się z nia, lub rozkocha w sobie śmiertelniczkę, która z premedytacją najpierw zabije fae, która fae nienawidzi z całego serca.
Ja zdaję sobie sprawę, jak to wygląda gdy o tym piszę, ale ta książka jest naprawde super!
Koniec końców Feyra trafia pod górę by uratować ukochanego, a Amaranta wyznacza jej 3 zadania, które jeśli Feyra wykona sprawią, że wszyscy będą wolni.
Każdy, kto słyszał o Dworach słyszał zapewne zdanie „Jestem #TeamRhysand”
No i teraz czas na Rhysanda. Celowo nie wspominałam o nim, bo wiem, że kazdy czeka na Rhysanda.
Rhysand książe Dworu koszmarów i nocy. Zło wcielone, cwaniak kochający tzw angielskie wejscia! Mistrz! Tak, jestem #teamRhys 🖤
Dlaczego, wszyscy kochają złego Rhysanda? A nie wszyscy! Okazuje się, że są ludzie, którzy pałali do niego niechęcia a nawet odrazą, koniec końców i tak skończyli jako #teamRhysand.
Rhysanda poznajemy w połowie książki, gdy to Feyra mimo zakazów Tamlina i Luciena udaje sie na pewien obrzęd, swieto, rytuał, ktore to ściaga fae z innych dworów jak i przeróżne stwory. Feyra idzie tam, i zostaje napadnieta, z opresji ratuje ją Rhysand mówiąc „Tu jesteś szukałem Cię!” To jak ważne są to słowa, dowiemy się w następnych tomach. Kolejnym razem gdy widzimy Rhysanda jest spotkanie w rezydencji Tamlina, Rhysand wpada tam jak do siebie, każe błagać Tamlinowi na kolanach, by nie wydał Feyry Amarancie. To jest ten moment, gdy niektórzy zaczeli go nienawidzieć. Ja jako fanka typowych złoli, i antyfanka romantycznych historyjek, odrazu pokochałam Ryśka! Samo to, że Tamlin klęknął, mimo iż też był księciem, znaczyło tyle, że Rhysand ma o wiele większą moc... jest potężniejszy. Następnie widzimy Rhysanda pod górą, dowiadujemy się, że jest on dziwką Amaranty (tak jest opisywany w książce) jednak pomaga Feyrze gdy ta jest bliska śmierci, w zamian za to, dziewczyna jest zobowiazana spedzac z nim 1 tydzień w miesiącu na jego Dworze Nocy, ich pakt jest przypieczętowany tatuażem, który pojawia się na rece Feyry. Oczywiście, jeśli podoła wyzwanią Amaranty.
Jeśli ktokolwiek w tym momencie nie pokochał Ryśka, i nie zauważył, że to tylko maska złola, no to bardzo mi przykro, proszę przeczytać raz jeszcze.
Koniec końców, wszystko kończy się śmiercią Feyry, ktora jednak zdołała uratować wszystkich, przez co w dowód wdzięczności książęta Dworów ofiarują jej cząstke siebie, co sprawia ze Feyra ożywa, jednak jest teraz fae.
Odchodzi spod góry razem z Tamlinem, jednak zniszczona psychicznie, wręcz zdewastowana.
To co działo się pod gôrą to majstersztyk, zadania byly straszne brutalne, o ile część książki czytało się troche słabo tak moment gdy Feyra wrocila, zmienił tempo książki diametralnie. Ostatnie 100 stron czyta się na jednym wdechu.
Uwielbiam Dwory uwielbiam te postaci, które sa pełnowymiarowe, takie z krwi i kości! Świat jaki stworzyła Maas, to naprawde cudowny świat, taki do którego chce się wracać i wracać. Nigdy nie robię znaczników w książkach, jednak moje Dwory sa pozaznaczane od góry do dołu.
Bardzo dużo czytam, literatury faktu, nie ma reportaży, które piszą tylko o dobrych rzeczach, dobry reportaż musi Tobą wstrzasać, szokować czytelnika, chwytać za gardło i sprawiać, że po skończonej lekturze jeszcze długo będzie o niej myślał. I wtedy wchodzi Maas ze swoimi fae i Prythianem i pozwala się w tym zatopić, zapomnieć o wszystkim co złe.
Zło wraca w scenach sexu! Pani Maas proszę nie pisać o sexie! Sex jest okropny, a może to ja nie lubię czytać, scen łóżkowych, dla mnie jest to śmieszne jak sluchanie filmu porno w radio. Pewnie dlatego szczerze nie cierpię romansów i erotyków, jako dorosła kobieta, potrafię właczyc sobie film dla dorosłych, nie potrzebuję o tym czytać.
Postanowiłam, że jednak zrobię z tego 3 części, czuję, że pisałabym do rana! Kocham pisać i mówić o książkach, oczywiście mówienie idzie mi lepiej, jednak raczej na YT mnie nie zobaczycie, z powodu niewyjściowej twarzy i poważnej nadwagi, i mimo, że jestem odporna na hejt, to nie wiem czy jestem odporna na hejt taki masowy. Dlatego pozostaje mi pisac, recenzje jak i takie wywody połączone z mini streszczeniami (mini🤘🏼😉)
Kolejna część jutro.
Komentarze
Prześlij komentarz